wtorek, 5 lutego 2013

Kolorowa twórczość


Moi synowie lubią bawić się ciastoliną. Wiktor robi makarony, zwierzątka z szablonów.
Młodszy syn największą ma frajdę w kruszeniu jej albo noszeniu na głowie....


Zakup plastycznej pianki był dobrym pomysłem! 
Mimo, że zawsze wydawało mi się, że brakuje mi zdolności plastycznych, 
zabrałam się do dzieła i ulepiłam misia.
Babcia zrobiła rybkę ( wyszedł rekin ale przecież to też ryba). 
Oto efekty 5 minutowej pracy:


Niestety przez noc Miś się zmęczył... to jedyny minus pianki.

Następnego dnia Artur zrobił bałwanka:


Ale najlepiej wyglądało wszystko na kupie, nawet nie zdarzyłam sfotografować mojego kwiatka, który znalazł się na samym dole...

1 komentarz:

  1. no proszę jakie misiaki :D na pewno mieliście super zabawę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!