środa, 27 lutego 2013

Trudna nauka korzystania z nocnika.


Oporny uczeń  - Artur lat 2,
Zdesperowana mama Kasia - lat 18 z dużym hakiem:)

Nie ma się co ociągać, trzeba wziąć się do roboty, samą prośbą i groźbą nie da się nic osiągnąć w tej kwestii, więc do dzieła!

Przygotowania:
zwinięcie dywanu w salonie, przygotowana ścierka do wycierania siuśków z podłogi, 10 szt majtek i tyle samo spodenek albo rajstopek, nocnik w pogotowiu, dużo cierpliwości!!!

Dzień 1 
Poranek zaczął się od próby ściągnięcia piżamy i pampersa... (bunt dwulatka) W końcu się udało, założenie majtek i przypomnienie, że pampersa już nie ma oraz ciągłe tłumaczenia, że duzi chłopcy sikają do nocnika a nie do majtek, a Artur to przecież duuży chłopiec! 
Podsumowanie dnia - 10 szt. zasikanych majtek, jedne złapane siki w nocniku - duże brawa, kupa do pieluchy podczas spaceru;

Dzień 2 
Prawie taki sam jak poprzedni ale jest też mały sukces - duży chłopak już wie kiedy zrobił siku w majtki, tzn zauważa, że jest mokro! Bardzo duże brawa.

Dzień 3 
Artur po fakcie mówi, że chce siku :) duży sukces!
ale ciągle 10 szt. zasikanych majtek, jedne złapane siki w nocniku, brak kupy - pewnie dlatego, że nie ma pampersa.....

Dzień 4 
Kupa rano w pampersa... 10 szt. zasikanych majtek, ale Artur mówi, że chce siku jak już zacznie robić i reszta ląduje w nocniku :)

Dzień 30
Duży chłopiec woła siku i kupkę na nocnik, tylko 3 przebierania na dzień, jestem z siebie i z mojego synka bardzo dumna!


Rady na koniec:
nie karać za siku w majtki!
nagradzać za siku w nocniku!
Mamą, które dopiero zaczynają taką naukę życzę dużo cierpliwości! 

Drogie mamy, ciekawa jestem Waszych doświadczeń w tej dziedzinie? Ja z pierwszym synkiem nie miałam takich problemów, po prostu zaczął korzystać z nocnika.

4 komentarze:

  1. ja bitwę zaczynam, gdy tylko wrócę z wycieczki :) ja Wam gratuluję! Wy, życzcie mi powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. BRAWA mama!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to, co opisujesz to inny świat. Jednak gratuluję, brawo dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj muszę przyznać,że Artur to mały uparciuch:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!