piątek, 12 kwietnia 2013

Ciacho ze śliwkami - nie grozi zakalcem!


Moja propozycja na weekend to 
lekkie, biszkoptowe ciasto ze śliwkami.
Z powodu braku świeżych owoców proponuję śliwki mrożone, mogą być też z kompotu. Ja węgierki wypestkowałam i zamroziłam jeszcze jesienią.
Ciasto idealnie nadaje się do kawy, a jego wykonanie zajmuję maksymalnie 20 min. Trzeba byłoby się bardzo postarać, aby wyszedł zakalec. W lecie do ciasta idealnie nadaje się rabarbar. Ostatnio robiłam dwie wersje, do pierwszej dodałam trochę za mało owoców, a drugą urozmaiciłam odrobiną kakao. Oba ciasta wyszły dobre.
Składniki:
6 jajek 
1 szklanka cukru
150 ml oleju (opcjonalnie 3/4 margaryny roztopionej)
2 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia albo sody oczyszczonej
owoce: świeże lub zamrożone (około 0,6 kg)
opcjonalnie 1 łyżka kakao (jeśli podzielicie ciasto na 2 części)

Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając cukier. Po kolei dodać żółtka, dalej ubijając. Cienkim strumieniem wlewać olej. Na koniec przesianą mąkę z proszkiem wmieszać do ciasta.
Ciasto wlać do formy 30x20 cm wyłożonej papierem do pieczenia, jeśli mamy mniejszą formę to ciasto wyjdzie wyższe. Na wierzch wysypać owoce. Piec w temperaturze 180ºC przez około 60 minut do tzw. suchego patyczka. Po wystudzeniu można oprószyć cukrem pudrem. 







Wersja z kakao:





Po wystudzeniu ciacha, mój krytyk kulinarny dokonał degustacji. Pamiętając o tym, aby nie ubrudzić rączek :)



Smacznego!

6 komentarzy:

  1. ale pycha!!! Ale ładnie wyrsoło! ja też mroże owoce (i nie tylko) , a w tym roku planuję aż zakup oddzielnej zamrażarki na takie cele!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeżeli to to, które jadłam, to - jest PERFEKCYJNE :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O losie, ale nabrałam ochoty na ciasto ze śliwkami. Dlaczego do cholery jeszcze nie ma sezonu na śliwki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda pysznie! moja babcia kiedyś robiła podobne- niebo w gębie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zjadłoby się! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieperfekcyjna Pani domu piecze perfekcyjne ciasta !!!! uwielbiam wszystko ze śliwkami. Synka masz przeuroczego. widać, że bardzo mu smakuje upieczone przez mamę ciacho. A dzieci to najlepsi krytycy kulinarni ! Pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!