czwartek, 4 kwietnia 2013

Eksperyment z kredkami...

Lubię swoje włosy, po zmianie koloru nawet bardziej. 
Jednak denerwuje mnie jak są niesforne i pod wpływem deszczowej pogody zamieniają się w siano. Często je prostuję, wtedy są gładkie i fajne w dotyku ale marzą mi się  również fale, nie kręciołki a właśnie fale miękko opadające na ramiona ... Włosy mam raczej podatne na kręcenie jednak nie umiem sobie sama z nimi poradzić. Próbowałam już lokówki, wałków jednak efekty mnie nie zadowoliły. Może jak będą dłuższe będzie łatwiej.
Moja genialna siostra wpadła na pomysł aby je nawinąć na kredki:


Nie takiego efektu oczekiwałam ale nie wyszło najgorzej :)


Jeśli macie jakieś sprawdzone patenty na fale to proszę zdradźcie je!


12 komentarzy:

  1. fajnie wyglada, mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny sposób:) ja susze na suszarko-lokówce i tez się kręcą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a próbowałaś po myciu nałożyć piankę i tak je zostawić do wyschnięcia - u mnie kiedyś to wystarczyło i miałam sprężynki na całej głowie a po ciąży przestały mi się całkiem kręcić i mam siano, które muszę niestety prostować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż takich podatnych na kręcenie nie mam :)

      Usuń
  4. Hehe, niezłe :) Mi jeszcze kredki do takich rzeczy nie posłużyły :)
    Polecam papiloty :) U mnie zawsze dawały radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pomysłowe :D nie wpadłabym ;D kredkowe loki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne fale wychodzą z prostownicy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty zawsze najlepiej mi podkręcałaś włosy szczotką, pamietasz? :)

      Usuń
  7. Sama "kredkowa" fryzurka jest urocza.

    Ja zwykle kręcę włosy zaplatając warkocze kiedy kosmyki są jeszcze mokre. W zależności od grubości warkoczyków wychodzą różne fale :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O to mój sposób: włosy zwilżam lekko wodą, nakładam odrobinę pianki lub innego produktu do stylizacji. Następnie pochylam głowę w dół i "ugniatając" włosy dłonią, suszę je suszarką (można również użyć specjalnego dyfuzora). Myślę,że będziesz zadowolona z efektu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stosuję od wielu lat termo - wałki do układania włosów, bo na nic innego nie mam czasu. wrzucam kilka dużych na głowę na 1/2 do 1 godz = czas na szykowanie się rano i mam fale. Oczywiście wszystko = efekt/trwałość fryzu zależy od włosów, długości itp, a także od grubości wałków. Istnieje pogląd że termowałki niszczą włosy, ale u mnie nic takiego nie widzę, fakt mam "dobre" włosy od zawsze.
    Super fryzura nr. 1 :))))dobre!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!