czwartek, 25 lipca 2013

Tam gdzie rosną figi.

Dzisiaj zabieram Was na włoską prowincję do wioski Ripatransone, gdzie spędzam wakacje.
Życie tutaj jest spokojne i ciche, doskonale można wypocząć ale ciepły klimat bardzo doskwiera. 
Na szczęście mamy blisko do morza, kilka kilometrów dalej znajduje  się miejscowość turystyczna Grottammare, gdzie bez trudu można znaleźć miejsce na plaży a podczas sjesty w morzu nie ma żadnego Włocha :)  


Na zdjęciu moja rodzinka podczas odpływu :)

Uwielbiam włoskie jedzenie - makarony, pizzę. Taka pizza kosztuje tutaj 4 euro!

Warzywa i owoce dojrzewające w słońcu smakują dużo lepiej, zajadam się melonami, arbuzami oraz figami. 


W tym roku odkryłam figi, przyznam się, że wcześniej nie miałam odwagi spróbować tych owoców, a teraz się nimi zajadam. Nawet własnoręcznie zrywałam je z drzewa.


Od razu upiekłam z nich ciasto :) przepis znajdziecie tutaj.






Następnym razem post z typowo letnią stylizacją i oczywiście kolejne włoskie smaki:)
A Wy za co lubicie Italię?

5 komentarzy:

  1. przyjemnego odpoczynku:) uwielbiam Włochy i Włochów;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam za jedzenie!! :D fajne wakacje, figi jadłam ale suszone- nigdy nie świeże, a w Londynie jest ich tu pełno, muszę spróbować:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Ty Ty narobiłaś mi smaki :) uwielbiam włoskie jedzonko, ale Twoje ciasto mmmmm.... uśmiecha się do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) o ja też lubię świeże figi :) są pyszne :) narobiłaś mi smaka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Za styl życia, za kawę, za pasty ..... byłam w tym roku 3 dni w Rzymie, służbowo niestety więc nie zdążyłam się zbytnio nacieszyć. Ale w zeszłym roku byłam prawie miesiąc. Uwielbiam Italię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!