czwartek, 29 sierpnia 2013

Domostrada dla małych urwisów.

Mam nadzieję, że wśród zaglądających na mojego bloga osób są mamy dlatego dzisiaj przedstawiam naszą salonową autostradę - DOMOSTRADĘ.
Jest to moja propozycja na nadchodzące chłodniejsze a może nawet deszczowe dni. 
Wiem, że salon to nie plac zabaw ale dopóki chłopcy są mali, bawią się wszędzie a ja w każdym pomieszczeniu znajdę ich zabawki. Dlatego zgodziłam się na przyklejenie drogi w salonie, gdzie było na to  najwięcej miejsca.




Nie jest to żadna nowość ale ja o tej taśmie samoprzylepnej dowiedziałam się niedawno. 
Zaletą jej oprócz uwagi dziecka jest również cena - 25 zł oraz długość - 50 metrów.
Wadą - ścieralność, po miesiącu użytkowania drogi widać jej zniszczenia.





 W planach na jesień mamy kupno kolejkostrady. A ja mam cichą nadzieję na trochę spokojniejsze wieczory :)

2 komentarze:

  1. fajne, ale nie pokażę Bobowi - wystarczy mi dywanik w ulice ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne, pierwszy raz coś takiego widzę !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!