czwartek, 31 października 2013

Summary of October.


Wyjątkowo dziś u mnie nie ma dyni ale są lampiony :)



Październik obfitował w kilka bardzo udanych sesji oraz jednej mniej udanej, zakończonej rozwaloną głową... ale o tym więcej w listopadzie.

Zdjęcie z moją żabką :)

Miałam również przyjemność znowu gościć moje Panie na Lady's Night. 


Poznałam także nowy lokal, gdzie wypiłam pyszną kawkę oraz zjadłam zupę krem z zielonego groszku.






Jeszcze raz dziękuje za prezenty urodzinowe!




Wspomnienie z krótkiej przygody w stolicy.



Zaczęłam tworzyć ale końca nie widać ....


Wieczorami popijam ulubioną herbatkę w nowym kubku, czasami winko.



Listopad zapowiada się równie ciekawie, mam już dla Was kilka stylizacji oraz moje spojrzenie na fotografie, będzie też coś słodkiego. Zapraszam i dziękuję, że jesteście ze mną!

Aaa jeszcze dwa dni i koniec rozdania, więc jeśli jeszcze nie wiecie jak być sexy to zapraszam po książkę:



poniedziałek, 28 października 2013

Niecodzienny duet.


Tym razem pogoda nie była mi przychylna, miałam tylko kilka godzin na zwiedzenie Warszawy, a przywitał mnie deszcz i silny wiatr. Jednak postanowiłam zrealizować zamierzony plan i zaprezentować Wam kolejną odsłonę żółtej spódniczki. Kolor spódnicy jest odważny dlatego należy uważać, żeby nie przesadzić z kolorami i nie stworzyć zbyt pstrokatego zestawu. Według mnie spódniczka w połączeniu z czernią tworzy niecodzienny duet. Natomiast niebieska bluzka sprawia, że całość nie jest nudna. 

Na koniec apel do Was, drogie czytelniczki - 30 października obchodzimy Dzień Spódnicy, więc proszę Was, żebyście w innym stroju nie wychodziły z domu :)


 















Bluzka - Orsay
Ramoneska - Orsay
Spódniczka - H&M

Zdjęcia - Diana

Przypominam o rozdaniu, jeszcze tylko kilka dni a książka i kolczykami trafią do którejś z Was :)


piątek, 25 października 2013

Festiwal Dyni.


Dzisiaj na blogu spóźniona relacja z Festiwalu Dyni, który odbył się w 13 października w Ogrodzie Botanicznym. Pierwszy raz miałam przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu. Mimo tłumu ludzi bardzo miło wspominam to popołudnie.
Zapraszam do poświęcenia kilku chwil i obejrzenia zdjęć bo myślę, że warto. 
Mnie zachwyciły barwy, faktury, kształty dyniowatych!





























Moje zdobycze z Festiwalu: