środa, 26 marca 2014

Kisiel z siemienia lnianego.

O dobrych właściwościach siemienia lnianego myślę, że słyszał każdy, więc nie zamierzam się dużo na ten temat rozpisywać. 
Dodam tylko kilka faktów:
 - kosztuję grosze; 
-wspomaga pracę jelit;
- posiada wysoką zawartość Omega-3, zdrowego błonnika, wielu minerałów i witamin;
- najlepiej kupować siemię w całych ziarenkach i na bieżąco mielić tuż przed spożyciem w zwykłym młynku do kawy, gdyż związki zawarte w siemieniu łatwo się utleniają;
- siemię całe przechowuje się w temperaturze pokojowej w zamkniętym pojemniku;
- najlepiej spożywać 2-3 łyżki mielonego siemienia dziennie;
- nie zaleca się jeść ziaren na sucho ponieważ mogą nam zatkać przewód pokarmowy;
- siemię po zmieleniu można sypać do musli, do jogurtu, do sosu, do posypania kanapki lub sałatki, do zupy;
- wywar z siemienia to znakomita maseczka na włosy i paznokcie;
- nawilża śluzówkę, jest niezwykle pomocne przy zapaleniach gardła, krtani oraz kaszlu;
- a na koniec bonusik przy regularnym spożywaniu siemienia szybciej rosną włosy

Dzisiaj mam dla Was kisiel przygotowany z siemienia i owoców.

Kisiel można przygotować na dwa sposoby:
1) Łyżkę siemienia lnianego zalewamy szklanką wody i gotujemy 10-15 minut. 

2) Łyżkę siemienia lnianego zalewamy wodą i odstawiamy na noc, albo przynajmniej na godzinę. Kisiel wychodzi bardzo rzadki. W zasadzie jest to gęsta woda.

Owoce podgrzewamy chwilę na patelni dodajemy łyżkę miodu, oraz wcześniej przygotowany kisiel z siemienia i gotowe.
 Ja zrobiłam kisiel z mielonego siemienia, gdyż takie miałam w domu ale polecam zrobić go z całych ziaren.




 Smacznego!

13 komentarzy:

  1. Bardzo świeży i wiosenny pomysł. Dla mnie jak najbardziej się przyda ze względu na przewartościowanie mojej lodówki i smakołyków :)
    www.antymarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja właśnie zapuszczam włosy, więc zamierzam włączyć siemię do diety

    OdpowiedzUsuń
  3. owocki wyglądają pysznie, ale ja nie chcę takiego kisielku, wolę normalny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna chciałam pić siemię, ale ten kleik mnie odstraszał :) Z reguły prażę ziarna i dodaję do owsianki i sałatek, nadają pysznego smaku, a mój brzuch czuje się o niebo lepiej :) Ale dodanie owoców do kleiku - banalnie proste, ale w ogóle bym o tym nie pomyślała :) Dzięki za podrzucenie pomysłu :)

    www.morefashionlessvictim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajadam siemię od czasu do czasu jak pamiętam o nim, ale kisielku jak dotąd nie zrobiłam. Dodanie owoców to bardzo dobry pomysł, nie wpadłam na to.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcialabym z tymi owocami zjesc. Zamawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. coś wspaniałego!!
    pozdrawiam, Ola:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!