środa, 11 czerwca 2014

Mix barw.

Wiosna to najbardziej kolorowa pora roku, dlatego również w strojach można szaleć z barwami do woli. Ja brązowe szorty zestawiłam z różową koszulą w modne grochy i jakby tego było mało zarzuciłam na siebie niebieską marynarkę... która już po raz kolejny pojawia się na moim blogu. W dzisiejszym poście powracam również z pytaniem "Bladość czy Opalenizna?" Ja aktualnie świecę naturalną bladością. W najbliższym czasie nie planuję wylegiwania się na plaży, więc jak mi się uda to może przypadkiem złapię trochę słońca. 
A Wy Drogie Panie nie wstydzicie się pokazywać nieopalonych jeszcze ciał? :)








Szorty - Mango
Koszula - C&A
Marynarka - Cropp
Zegarek - Deja vu

Zdjęcia - Edyta Cygan

23 komentarze:

  1. Opazlenizna ;);) Hahaha
    Tak... Bedzie gdzies we wrześniu , póki co natulana bladosc ;)
    Jak Ty !
    Ładne masz nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę opalone ciało a szczególnie nogi bo wtedy wyglądają na smuklejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie szaleję z eksponowaniem pozimowych kolorów, ale do solarium też nie biegam. W sumie nie należę do tych bardzo bladych, więc luz.
    A Ty masz zgrabne nogi, nawet kiedy są blade;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie jestem z tych bardzo bladych, ale jakoś jeszcze nie eksponuję pozimowego ciałka. Ze dwie wizyty nad jeziorem i będzie lepiej;-)
    A Ty masz zgrabne nogi, blade czy nie, i możesz pokazywać!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale masz piękne nogi:) ja swojego czasu preferowałam opaleniznę, ale wiadomo im człowiek starszy tym mądrzejszy;) teraz zostaję przy balsamach brazujących

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia i świetne szpileczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy ja dobrze widzę Górkę Partyzantów? Niedaleko mieszka moja mama i jam tam tez mieszkała:D
    A zestaw kolorków ekstra!!! Lubię ostre połączenia! Ale wyważyłaś wszystko fajnie tymi spodenkami i szpilkami. Nogi do nieba!!! Co z tego, że blade... Bladość wszak jest szlachetna:)))
    Ja też jestem blada z natury inie wstydzę się tego!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dokładnie Wzgórze Partyzantów, świetne miejsce na sesje, polecam :)

      Usuń
    2. i pomyśleć, że nie mam jeszcze zdjęć stamtąd:)

      Usuń
  8. Fajne to zestawienie: odwazne (ja bym chyba sie nie odwazyla), ale Tobie super w tym do twarzy. Sliczne i bardzo pomyslowe zdjecia. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku nie zamierzam zbytnio się opalać ale całkiem blada źle się czuję.Nogi masz niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mix, wyszedł obłędnie. Strasznie podoba mi się to zestawienie kolorów, a Ty w spodenkach, z nogami do nieba, napatrzeć się nie mogę.
    Hmm.., ja nie nalezę do bladolicych, ale jakoś szczególną mulatką nie jestem, nie przeszkadza mi bladość, a nawet mi się podoba, jak zadbane ciało to nie ma to znaczenia blade czy opalone:):):)
    Od Ciebie dzisiaj oczu oderwać nie można, aaaa pisałam już to?:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana!!!! Ty też zachwycasz mnie swoją urodą ;)

      Usuń
  11. Tez mam takie wątpliwości czy wystawiać moje nieopalone nogi przed publike? Ostatnio zrobilam zdjęcia w dosyc krótkich spodenkach, no i teraz się waham puścić na blog czy nie...
    Ty wyglądasz super. Obcasy i spodenki, świetny duuet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. puszczaj na bloga! na pewno świetnie wyszłaś :)

      Usuń
  12. Ale masz piękne nogi! Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu świetne zdjęcia i miejsce :) Co do opalenizny czy bladości oczywiście wybieram to pierwsze jednakże tylko naturalne. Nie jestem za solarium czy bronzerami. Uwielbiam wylegiwać się na plaży :)
    www.antymarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejne fajne i sympatyczne zdjęcia :)

    POZDRAWIAM SERDECZNIE, KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  15. Mix barw wyszedł super, nie spodziewałam się, że takie połączenie może wyglądać tak dobrze, a kolor marynarki jest śliczny;) Ja wolę bladość, nie lubię słońca;)
    Zapraszam do nas, zapraszam do obserwacji, może coś cię zainteresuje i może znajdziesz coś dla siebie
    http://wearefashionkilla.blogspot.com/
    Paulina:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż, jeśli nie wystawi się bladego, to nigdy nie będzie opalone! Kto ma taką możliwość, może zaczynać od balkonu lub własnej działki. Ale nie ma co się wstydzić białych nóg w czerwcu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!