wtorek, 22 lipca 2014

Maxi cobalt skirt.

 

    Cieszę się, że pierwsza odsłona kobaltowej spódnicy przypadła Wam do gustu (zob. tutaj). Bardzo dziękuję Wam za pozytywne komentarze! Dzisiaj ponownie maxi ale już nie w wersji hipisowskiej. Odrzuciłam kapelusz, przebrałam top oraz buty i wyszedł zestaw bardziej romantyczny . 
Ciekawa jestem, który styl bardziej przypadł Wam do gustu? 
Ja w obydwu odsłonach czułam się dobrze :)










Top - H&M
Spódnica - Zara
Zdjęcia - Edyta i Grzegorz , dziękuje!

24 komentarze:

  1. nie wiem czy jest bardziej romantyczna...jest wyluzowana...gdyby nie te szpile :)
    ale spódnica piękna i Tobie w niej doskonale, w obu wersjach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękny kolor ma ta spódnica:) dodatkowo cudowne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. spódnica ma piękny kolor, super komponuje się z Twoja urodą :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, jakie piękne zdjęcia, mnie obie wersje bardzo się podobają:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się i to bardzo. Ładnie Ci w takim nastrojowym zestawie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odkąd zafarbowałam włosy na rudo, bardzo polubiłam się z kobaltem, a ostatnimi czasy również z długościami maxi :) Twoja spódniczka jest świetna, uwielbiam tą delikatną zwiewność na lato, sprawdza się idealnie :) A Twoje sesje w tych starych, opuszczonych miescach-uwielbiam-mega klimatyczne są! :) pozdrowionka kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oba zestawy mają to COŚ! W obu wyglądasz rewelacyjnie! Zaczynam żałować, że nie mam takiej kiecki w szafie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. swietne masz miejsce do zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sceneria, doskonale pasuje do twojego outfitu, bardzo mi się podoba :)) masz talent! Zapraszam także na mojego bloga: http://www.slavko-p.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się zarówno zestaw hipisowski jak i romantyczny :) W jednym jak i w drugim wyglądasz pięknie! Bardzo podoba mi się miejsce sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie obydwa zestawy są rewelacyjne. Kobalt jest stworzony dla rudych ( tak myślę :-)))) )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny zestaw, bardzo lubię ten kolor :) ciekawe miejsce na plener fotograficzny

    OdpowiedzUsuń
  13. Wybrałaś przepiękną scenerię na zdjęcia. Ta zwiewna spódnica ma w sobie coś takiego, że układa się miękko jak grecka tunika :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajny kolorek spódnicy, i jakie masz piękne, długie nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Habrowy błękit spódnicy maxi podkreśla Twój kolor włosów :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Aleee ładnie wyglądasz! Niewiele jest osób, które tak dobrze się prezentują w spódnicy maxi a Tobie bardzo pasuje!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten jest bardziej stonowany, poprzedni bardziej rzuca się w oczy. Dla mnie oba są ciekawe, jednak wychodząc na ulicę ubrałabym ten, bo kapelusze mi sięszalenie podobają, ale ja w nich nie potrafię chodzić ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chciałam dodać, ale mi umkło... ;) Ze ty w kapeluszu wyglądasz bosko!

      Usuń
  18. Ta spódnica jest świetna. Osobiście mam i polecam :-)
    Zapraszam
    http://justineshape.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie! Uwielbiam kolor kobaltowy i maxi spódnice. Kwintesencja wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesmaowita sceneria do zdjęć, bardzo mi się pododba.

    OdpowiedzUsuń
  21. cóż to za genialna miejscówka? I kolejny raz kolory stworzone dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opuszczony kościół w Pisarzowicach koło Sycowa :)

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!