czwartek, 18 czerwca 2015

Opalenizna odejmuje kilogramów ale dodaje lat.

 sukienka - tutaj
zdjęcia - Czarek :*


         Opalenizna w dzisiejszych czasach traci na popularności mimo, że odejmuje optycznie kilogramów i dodaje urody. Jednocześnie wiąże się z nią szybsze starzenie się skóry. O dylematach "bladość czy opalenizna" pisałam równo rok temu tutaj. Dzisiaj znowu staję przed tym "problemem" i póki co świecę bladością. Pojawiły się wtedy różne komentarze, większość bliska mojemu sercu. W komentarzach pisałyście, że pokazujecie ciało latem i nie przejmujecie się czy jest już opalone, czy jeszcze nie. Tak jak ja, nie znosicie solarium i nie wyrządzacie swojej skórze krzywdy. Jeżeli opalenizna to tylko naturalna, bez sztucznych dopalaczy. Za brązową skórę teraz przyjdzie nam zapłacić za parę lat. Mi nikt nie daje tyle lat co mam, może to zasługa właśnie nie narażania skóry na częste promieniowanie słoneczne. Skóra niszczy się przy opalaniu, trwale niszczą się włókna kolagenowe. Jednocześnie według mnie wszystko w umiarze jest dozwolone.

       Niebawem wybieram się na urlop, zamierzam z niego wrócić muśnięta promieniami słonecznymi... ale nie spalona jak frytka:).










21 komentarzy:

  1. delikatna opalenizna dodaje uroku i nie postarza, niestety kiedy jest zbyt widoczna, nasza skóra faktycznie wygląda starzej :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja prawie co roku jestem blada i mi to nie przeszkadza. Słońce zawsze coś tam muśnie ale i tak w porównaniu do innych jestem biała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już też się specjalnie nie wystawiam na słońce. jak się opalę na rowerze czy nad wodą to ok, ale nie smażę się. Skóra potem jak papier.
    Świetna sukienka. No i te szpilki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Do rudości chyba bardziej pasuje bladość ;) aczkolwiek ja lubię być troche opalona, dlatego latem lubię czasem wystawić ciało na słońce :) nigdy nie bylam na solarium i nie zamierzam, ale uważam, ze to fajna sprawa złapać latem troche "kolorku" :)
    Śliczna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie do końca zgodzę się z tym, że opalenizna dodaje lat. Konkretniej opalenizna na twarzy (mocna i solaryjna) rzeczywiście dodaje lat, dlatego zawsze na twarz stosuję wysokie filtry, koloryt skóry wyrównuję później odpowiednio dobranych podkładem, co nie daje już efektu "postarzenia" twarzy. Bardzo ładna sukienka! :)

    http://monique-rehmus.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się opalać zwyczajnie nie lubię - bo nigdy nie uda się człowiekowi opalić równo, a pół ręki w bieli i pół czerwone jakoś zbyt estetyczną wizją mi się nie jawi ;P ot, co ;P

    więc tego tam - witam w krainie Białasów ;)

    osobiście uważam, że o wiele lepiej Ci w jasnoskórej wersji - i nie wyobrażam sobie Ciebie spalonej słońcem ;P
    a sukienka rzeczywiście śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja już zapomniałam jak wygląda solarium:) moja skora różnie reagowała na słońce, ale częściej gorzej niż lepiej, wiec też zrezygnowałam:) wyglądałam jak córka młynarza,ale zupełnie mi to nie przeszkadza:)
    piękna sukienka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj w Dzień Dobry Tvn poruszany był ten temat ;) Ja z natury mam nieco ciemniejszą karnacją, a na większe/ważniejsze wyjścia dodaję sobie opalenizny poprzez samoopalacze. Albo Garnier sublime bronze lub vita liberata, które od razu dają efekt - jakoś trzeba sobie radzić hihi ;)
    PS. Fajna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko z umiarem... to się tyczy tez opalenizny, a wychodzi nam, to na dobre:))
    Ja też jestem blada, ale lubię latem muśnięcie słońcem - wspomagam się balsamem Dove;)
    Do opalania musowo Avene filtr 50!

    A Ty prześlicznie w tej bladości i sukience wyglądasz!!!! Masz rewelacyjną figurkę i ta kiecka doskonale to pokazała!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja z opalenizną mam jeden problem - nie trzyma się mnie :) dlatego juz dawno się pogodziłam z wizerunkiem bladziocha :)
    Ładna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. e...tam...... ja nie opalam się leżąc plackiem, ale też nie unikam ...muśnięta słońcem mam piegi i one odmładzają
    nie stosuje kremów z filtem wogóle.... co ciekawe powstają juz badania naukowe,ze kremy z filtem szkodzą, bo nie odpuszczają do produkcji naturalnej witaminy D ,a jej niedobór jest plagą naszej cywilizacji, na kg już sprzedaje się wit D i inne trany żeby uzupełnić to czemu zabraniamy się wytworzyć...
    myśle, że złoty środek czyli umiar jest najlepszy

    a na marginesie -prześlicznie wygładasz

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś uwielbiałam się smażyć na słońcu, jednak zawsze z najwyższym filtrem. jednak dwa lata temu dostałam przebarwień na twarzy i teraz unikam słońca. ŻYCZĘ cudownego odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  13. This dress is really adorable! You are perfect Kasia!!! Have a nice day, kisses,
    Eni

    Eniwhere Fashion
    Eniwhere Fashion Facebook

    OdpowiedzUsuń
  14. Preferuję zdrowe opalanie tzn z umiarem. Najbardziej osłaniam twarz, bo ta starzeje się najbardziej. Pieprzyki chronię specjalnym preparatem. Lubię skórę z delikatną opalenizną.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie przesadzam z opalaniem i staram się nie opalać twarzy, bo ta najbardziej pokazuje ile mamy lat. Jeżeli się opalam to tylko z filtrem, wolę nie ryzykować :) A w sukienkce Ci ślicznie, lekko i kobieco. Spodobały mi się też buty. Zapraszam do siebie w wolnej chwili, u mnie kamizelko-sukienka w kolorze khaki http://www.adrianaemfashion.blogspot.co.uk/2015/06/longline-sleeveless-waistcoat-dress-in.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna stylizacja. Wyglądasz w niej idealnie. Masz super figurę. Będę tu częściej zaglądać i czekam na nowe stylizacje.
    Zapraszam też na mojego bloga http://black-pearls.blogspot.com/
    Będę wdzięczna za obserwację. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie lubiłam leżakoważ na słonku, ale lubię gdy skóra jest muśnięta opalenizną. Od kilku już lat należę jednak do grupy bledzioszków. Nie zawsze wygląda to ładnie ale nie zmuszam się do czegoś co mnie wyczerpuje. Bardzo ładna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  18. doskonal;e cie rozumiem z tym sloncem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. Konstruktywna krytyka mile widziana. Jeśli masz ochotę obserwuj, nie proponuj obustronnej obserwacji! Staram się wchodzić na każdy blog i jak mi się spodoba to na pewno zostanę na dłużej!